Cierpienia młodego Wertera - JW Goethe - treść powieści
klp.pl Lektury Analizy i interpretacje Motywy literackie Epoki
Czyż nie widzisz, że się łudzisz, z rozmysłem gubisz? Czemuż wybrałeś pan mnie właśnie, która do innego należy, czemu mnie, Werterze? Wydaje mi się, że tylko niemożność posiadania mnie czyni mnie w twych oczach tak pożądaną! - Wysunął rękę z jej dłoni i spojrzał na nią niechętnie. - To bardzo trafna uwaga! - zawołał. - Niezmiernie trafna! Czy może Albert jest jej autorem? To krok niezwykle polityczny! - Każdy może uczynić to spostrzeżenie - zauważyła i dodała - ale czyż w całym świecie nie ma dziewczyny, która by zaspokoiła potrzebę serca pańskiego? Przezwycięż się pan, poszukaj, a przysięgam, że znajdziesz. Z dawna lęk mnie zbiera ze względu na nas i pana, gdy pomyślę, w jakich stosunkach pędzisz życie! Przemóż się! Podróż zrobi panu dobrze, Werterze, orzeźwi pana! Poszukaj kogoś, kto godnym byłby miłości twojej, a potem wróć, byśmy mogli wspólnie zażywać uciech prawdziwej przyjaźni.
- Słowa pani, Loto - odparł z chłodnym uśmiechem - można by wydrukować i zalecić wszystkim stróżom dobrych obyczajów! Ale, proszę pani, droga Loto, daj mi jeszcze małą chwilkę czasu, a stanie się wszystko, co trzeba! - Proszę pana jeno Werterze - powiedziała - nie przychodź przed wigilią! - Chciał coś odpowiedzieć ale w tejże chwili wszedł do pokoju Albert. Pozdrowili się lodowatym: dobry wieczór i zaczęli obaj chodzić po komnacie z zakłopotaniem. Werter zagadnął o czymś obojętnym, ale urwał po chwili, Albertowi nie kleiły się również słowa, spytał żony o pewne dane jej zlecenie, a dowiedziawszy się, że jeszcze nie zostało wykonane, wyrzekł kilka stów oziębłych, a nawet surowych, jak się wydało Werterowi. Werter chciał odejść i nie mógł, został do ósmej czując, że wzbiera w nim niechęć i odraza, potem widząc, że nakrywają do stołu, wziął kapelusz i laskę. Albert zaprosił go na kolację, ale Werter, biorąc to za zdawkową grzeczność, odmówił chłodno i wyszedł.

Wróciwszy do domu, wziął świecę z rąk służącego, który mu chciał poświecić, udał się do swego pokoju, płakał w głos, mówił sam do siebie wzburzony przez czas długi, przechadzał się nerwowo po pokoju i rzucił się wreszcie ubrany na łóżko. Służący znalazł go tu o jedenastej ośmieliwszy się wejść i spytał, czy pozwoli zdjąć sobie buty. Zezwolił na to i zabronił mu wchodzić do siebie nazajutrz rano, zanim sam zawoła.

Oznacz znajomych, którym może się przydać

strona:   - 1 -  - 2 -  - 3 -  - 4 -  - 5 -  - 6 -  - 7 -  - 8 -  - 9 -  - 10 -  - 11 -  - 12 -  - 13 -  - 14 -  - 15 -  - 16 -  - 17 -  - 18 -  - 19 -  - 20 -  - 21 -  - 22 -  - 23 -  - 24 -  - 25 -  - 26 -  - 27 -  - 28 -  - 29 -  - 30 -  - 31 -  - 32 -  - 33 -  - 34 -  - 35 -  - 36 -  - 37 -  - 38 -  - 39 -  - 40 -  - 41 -  - 42 -  - 43 -  - 44 -  - 45 -  - 46 -  - 47 -  - 48 -  - 49 -  - 50 -  - 51 -  - 52 -  - 53 -  - 54 -  - 55 -  - 56 -  - 57 -  - 58 -  - 59 -  - 60 -  - 61 -  - 62 -  - 63 -  - 64 -  - 65 -  - 66 -  - 67 -  - 68 -  - 69 -  - 70 -  - 71 -  - 72 -  - 73 -  - 74 -  - 75 -  - 76 -  - 77 -  - 78 -  - 79 -  - 80 -  - 81 -  - 82 - 


  Dowiedz się więcej
1  Motyw nieszczęśliwej miłości – historia uczucia Wertera i Lotty
2  Charakterystyka porównawcza Wertera i Alberta
3  Odbiór dzieła



Komentarze
artykuł / utwór: Cierpienia młodego Wertera - JW Goethe - treść powieści


  • ta książka jest od początku do końca wypełniona opisami uczuc, przyrody.nie popieram zachowania Wertera bo niem ma takiej osoby na świecie dla której warto jest odebrac sobie życie. w sumie sam jest sobie winien bo od początku wiedział, że Lotta jest zaręczona i nikt tego nie zmieni.rozpalał w sobie uczucie do niej niepotrzbnie skazując siebie na cierpienie patrząc na jej małżeństwo.tragiczna książka, tragiczny bohater
    wwww (wk881 {at} wp.pl)

  • Ale wyobraź sobie, że taką nieszczęśliwą, pełną bólu i łez miłość o wiele łatwiej znaleźć, niż tą odwzajemnioną. I tak naprawdę, to ta pełna tęsknoty miłość jest najpiękniejsza... ale co ja mogę wiedzieć o miłości, skoro ni spotkałam jeszcze tej prawdziwej. odwzajemnionej i szczęśliwej...
    kimmy (parvati91 {at} wp.pl)

  • Werter był emo! niewatpliwie naciaganie pesymstyczna cierpiaca postac,przewrażliwiona na punce wręcz wszystkiego. Brakuje mi tylko w Werterze ciuchów w szachownice lub paski. Gdyby zabił się żyletka umarłabym ze śmiechu. Pierwowzór emo. Ale utworu wstyd nie znać. Jah zwami xD
    mm ()

  • uwazam że czytając te lekture trzeba pamietać że była pisana w czasie epoki Romantyzmu.musimy spojzej z tej strony.Werter chciał byc taki jak jego bohaterowie z lektur.Jest idealnym przykładem Bohatera romantycznego.To wspaniała opowieść o miłości.a Miłość jest zawsze taka sama.Nawet teraz jest na świecie podobnych ludzi do Wertera. przemyśl czy sam taki nie jesteś... może komuś ta ksiażka pomoże a może nie. mi pomogła...
    TylkoMojeZdanie (owca15-15 {at} o2.pl)

  • Ta książka przeciekła mi przez palce. Przeczytałem w sumie całą, ale pamiętam może 20% akcji (pierwsze listy). Jakoś mnie to zanudziło. Wydaje mi się, że książka jest dobra, ale Werter sam w sobie jest idiotą. Ja rozumiem miłość, tęsknotę, ból, nawet obsesję, ale bez przesady - zabić się ot tak, bo świat jest zły a Lotcia mnie nie kce? Świat należy do ludzi kurde stanowczych - albo jadę do Lotty i biorę ją dla siebie mając głęboko w d. Alberta i Sz. P. Tatusia, albo daję jej spokój i samą Lottę mam w d. A takie wiszenie między niebem a piekłem i czkawka nastroju do niczego nie prowadzi, albo, co gorsza doprowadza do samobójstwa. Ja wiem - wyklnie mnie ktoś i się oburzy, ale takie mam właśnie odczucie. Powiecie, że nigdy nieszczęśliwie się nie zakochałem - a g. prawda. Swoje przeżyłem i mam już trochę doświadczenia. A Werter widać ani doświadczenia, ani trochę odwagi, by żyć dalej, ani nie miał nawet krzty rozsądku, żeby w ogóle obiektywnie przemyśleć sytuację. Mój ojciec by powiedział, że to niedojrzały szczylek był. I rację mu przyznam. Na razie.
    Lucjan (postscripter8 {at} wp.pl)

  • To, że dana epoka nazywała się romantyzmem, nie znaczy jeszcze, że współcześnie żyją sami realiści, racjonaliści. I w dzisiejszym świecie istnieją romantycy, dla których miłość jest sensem życia. I nie nam oceniać czy Werter zrobił dobrze, zabijając się.
    Anonim ()

  • Anika dobrze gada.. Książka świetna - idealnie ujmuję stan tzw. "nieszczęśliwej miłości" w epoce romantyzmu. Wywarła na mnie niemałe wrażenie, zastanawiam się nad powtórzeniem powieści pana Goethe'go... Coś wspaniałego !!!
    Krzysiek Z. ()

  • do moniki, juz widze twoja madrosc, ze nawet nierozumiesz co sylwiatko miala na mysli. dla kogos kto nie lubi historii milosnych to caly romantyzm jest flakami z olejem.
    Dobermann ()

  • Książka jest bardzo trudną lekturą, ale wgłębiając się treść ukazuję nam światopogląd głównego bohatera, który jest nadal aktualny w naszych czasach....
    Carola (sweet_carola89 {at} onet.eu)

  • szkoda, że tak wielu z was nie podoba się ta książka.. ona wg mnie jest świetna, bo ja żyje niemal jak Werter, zakochana bez pamięci - tylko bez szans.. chyba dlatego tak doskonale ją rozumiem.. naprawdę..
    Karola ()

  • ale te filozficzne rozmyślania Wertera są nudne! jak opowiada o czymś konkretnym to jeszcze, jeszcze, ale jak zaczyna się zastanawiać to... umieram...z nudów, oczywiście!
    madzia ()

  • Werter znalazł ucieczkę przed chorobą umysłu-miłością. Ucieczką okazała się być śmierć, ale w rzeczywistości nie trzeba się zabijać aby umrzeć. Można pochować przeszłość i odwiedzać co jakiś czas tą mogiłę w nadziei, że zmarli wstaną z grobu... Ludzie nadziei! Dum spiro, spero!.
    Grzegorz (gajol89 {at} o2.pl)

  • W żaden sposób nie można usprawiedliwić Wertera. Tak naprawdę kochał Lotę po to, żeby kochać, dla samego upojenia się stanem miłości. Uroił sobie uczucie do niej, bo był typowym przedstawicielem tamtej epoki, a raczej jej symbolem. Romantycy nie kochali szczególnej osoby, ale samą idee miłości, bo to dawało im natchnienie, inspirację. W końcu miłość odwzajemniona, szczęśliwa i bez przeszkód nie jest tak fascynująca jak ta pełna bólu, cierpienia, wyrzeczeń, łez.
    Anika ()

  • przeczytalem ksiazke, mozna sie bronic i pisac ze Werter był glupcem. Ja sie z tym niezgadzam pn. we mnie jest werter jednak nie w 100% jesli kobieta nie jest wart zeby byc z nia, to mozna przeciez zyc, nie jest to łatwe ,ale zawsze ktos znajdzie sie na jej mijsce, rana zostanie zapelniona , pozdrawiam optymistow jak i pesymistow.Utowr przepelniony jest pieknymi opisami uczuc , takimi jakie nasze serca sa wypelnione, a boimy sie je pokazac na swiatlo dzienne.
    artur (elo_17 {at} o2.pl)

  • sylwiatko widzę, że ta lektura jest za trudna jak dla ciebie. Nie masz w sobie żadnej wrażliwości i nie zrozumiałaś kompletnie co autor książki chciał przekazać. Życzę powodzenia w dalszej nauce :) Choć bardzo wątpie w twoje zdolności jakiejkolwiek, chożby najmniejszej umiejętności interpretowania (tak banalnej) lektury.
    Monika ()






Tagi: