Motyw nieszczęśliwej miłości – historia uczucia Wertera i Lotty
klp.pl Lektury Analizy i interpretacje Motywy literackie Epoki
Młodzieniec orientuje się, że nie jest już mile widzianym gościem w domu Alberta. Z nieszczęścia postanawia popełnić samobójstwo, lecz zanim to zrobił spotkał się ostatni raz z ukochaną i wziął ją w ramiona. Gdy odwzajemniła jego pocałunek, przekonał się, iż naprawdę go kochała. Była to ostatnia przyjemna chwila w życiu młodzieńca. Po napisaniu pożegnalnego listu Werter strzelił sobie w głowę z pistoletu należącego do Alberta.

Tragizm miłości Lotty i Wertera polegał na tym, że ich uczucie, choć piękne i namiętne, od samego początku skazane było na klęskę. Kobieta nie potrafiła złamać danego słowa narzeczonemu, a Werter nie miał na tyle odwagi, by przejąć inicjatywę. Przez to oboje kochankowie cierpieli wielkie katusze, które w ostateczności doprowadziły do samobójstwa Wertera, a Lottę wpędziły w chorobę. Obojgu kochankom zabrakło odwagi i zdecydowania do tego, żeby zrealizować swoje marzenia. Ich miłość padła ofiarą moralnych konwenansów, romantycznej bierności i apatii.

strona:   - 1 -  - 2 - 


  Dowiedz się więcej
1  Charakterystyka Lotty
2  Johann Wolfgang Goethe - biografia
3  Odbiór dzieła



Komentarze
artykuł / utwór: Motyw nieszczęśliwej miłości – historia uczucia Wertera i Lotty


  • A moim zdaniem to Lotta...żywiła uczucia do OBU! Tylko do każdego w inny sposób. Alberta na pewno kochała. Dawał jej miłość, poczucie bezpieczeństa, stabilizację życiową a tego potrzebuje (zwykle) każda kobieta. Natomiast Werter był bratnią duszą, kimś z kim doskonale się rozumiała, kimś oczarowującym swoim intelektem, oczytaniem, artyzmem (chociaż jak dla mnie to z tym akurat przesadzał, taka klucha). Albarta kochała prawdziwie i pragnęła być jego żoną, ten związek był spokojny, stabilny ale niepozbawiony uczucia, natomiast Werter wzbudził w niej jakąś iskrę, to mogło być oczarowanie, fascynacja, wybuchowa mieszanka, działał na nią niewątpliwie ,jednak nie nawzwałabym tego jakimś wielkim kochaniem.
    Kamila (kamcia_kam {at} vp.pl)

  • a moim zdaniem Lotta kochała Wertera. Nie odwzajemniła pocałunku, bo miała wyrzuty sumienia wobec Alberta. co ciekawe(choć nie znam dokładnie książki) Werter nie myśli o miłości cielesnej, przyjemność sprawiam mu przebywanie z Lottą, rozmowa. Jest to więź intelektualna, w której niewiele jest z pożądania.
    martyna ()

  • całkowicie zgadzam się z tym, co zostało wcześniej powiedziane - Lotta wcale nie odwzajemniała uczuć Wertera. Owszem, była zaręczona z mężczyzną, z którą mogło ją niewiele łączyć, ale jednak nie znamy dokładnych relacji między nią a Albertem. nie zmienia to jednak faktu, że w żadnym fragmencie książki nie ma napisane, iż Lotta darzyła Wertera miłością wiążącą dwoje kochanków.
    Anonim ()

  • Zgodzę sięz poprzednikiem. "Lotta ma z Werterem wiele wspólnego; zainteresowania, upodobania. Ma jednak narzeczonego, którego KOCHAA. spotyka sięz werterem i prowadzi z nim NIEWINNE rozmowy,nie przypuszczając ze on tak bardzo zaangażuje się uczuciowo"- tak mowila nam poloniskta
    Ola (kreolcia16 {at} wp.pl)

  • Ja to odczytuję zupełnie inaczej :) Moim zdaniem Werter nie kocha Lotty. Specjalnie ją kreuję, idealizuję, wyraża to potrzebą miłości. Owa miłość jest niezbędna, aby ukazać swoją egzaltacją i indywidualizm. Śmierć samobójcza miała być ostatecznym celem i ukazaniem jego osobowości. Sam przecież obwinia Lottę o swoją śmierć, nie sądzę, że zrobił to z miłości. :) Ale to subiektywna opinia, choć mojej polonistce bardzo przypadła do gustu i po godzinie skłonna była przyznać mi rację :)
    Black (maxiomaxio {at} o2.pl)

  • Nie zgodzę się z tym co jest napisane. Mój polonista z pewnością również. Lotta nie odwzajemniała uczuć Wertera, nie była w nim zakochana, darzyła go jedynie dużą sympatią. Nie cierpiała też strasznych katuszy. A to, że się rozchorowała było wynikiem jej wrażliwości i wspomnianej sympatii do Wertera..
    asia (asia.dee {at} o2.pl)

  • To nie chłop, tylko baba - musiałem uzyć kolokwializmów, przepraszam. Skoro zakochał się w kobiecie, która była PRAWIE zaręczona, a prawie robi wielką różnicę to powinen o Nią walczyć! Dlatego nie przepadam za romantyzmem. Wolę filozofie renesansu;)
    ConanRambo ()





Tagi: