Motyw nieszczęśliwej miłości – historia uczucia Wertera i Lotty
klp.pl Lektury Analizy i interpretacje Motywy literackie Epoki
Historia miłości Wertera i Lotty przypomina wiele innych romansów znanych z literatury, nie tylko romantycznej. Młodzieniec z miejsca poczuł uczucie do kobiety, gdy zobaczył ją po raz pierwszy w leśniczówce. Zafascynowała go nie tyko jej uroda, ale dobroć i opiekuńczość nad młodszym rodzeństwem i schorowanym ojcem. Po raz drugi spotkali się na balu. Wtedy to Werter przekonał się, że dziewczyna odwzajemnia jego uczucie, mimo że jest już prawie zaręczona z Albertem. Młodzieniec przeżywał wówczas najpiękniejsze chwile swojego życia. W listach do przyjaciela pisał:
Przeżywam dni tak szczęśliwe, jakie Bóg chowa dla swych świętych (…) Jeszcze nigdy nie byłem szczęśliwszy, jeszcze nigdy moje odczuwanie natury, każdego kamyczka, każdej trawki, nie było pełniejsze i głębsze.
Wkrótce okazało się, że Werter zakochał się bez pamięci. Nie tylko idealizował w myślach Lottę, ale nie mógł myśleć o niczym innym. Miłość stała się sensem jego życia.

Sytuacja diametralnie się odmienia, gdy po sześciu tygodniach nieobecności powraca Albert. Młodzieniec zaczyna odczuwać zazdrość o ukochaną, lecz nie ma odwagi podjąć jakichkolwiek działań i usuwa się w cień. Targany emocjami nie potrafi znaleźć dla siebie miejsca. Wyjeżdża do innego miasteczka, a tam próbuje znaleźć ukojenie w pracy w poselstwie. Początkowo nie może przestać myśleć o Lotcie, aż wreszcie zdaje sobie sprawę, że nigdy nie będzie mógł być z nią. Postanawia zakończyć ten związek i wysyła do kobiety wiadomość o rozstaniu. Przez jakiś czas wydaje mu się, że uporał się z własnymi uczuciami i zapomniał o miłości.

Jednak, gdy dowiaduje się o ślubie Lotty z Albertem, zdaje sobie sprawę, że nigdy nie przestał jej kochać. Burza uczuć odżyła w nim w jednej chwili. Z całego serca zazdrościł Albertowi:
Ja jej mężem! O Boże, któryś mnie stworzył, gdybyś mi był zgotował tę szczęśliwość, całe me życie byłoby ciągłą modlitwą! Nie chce się pracować! Wybacz mi te łzy, wybacz mi moje daremne pragnienie!
Nie może się powstrzymać i po dziesięciu miesiącach od rozstania powraca do domu Alberta i Lotty. Jego częste wizyty stają się z czasem kłopotliwe dla całej trójki bohaterów. Uczucia Wertera wobec Lotty zdają się być jeszcze silniejsze niż wcześniej.

strona:   - 1 -  - 2 - 


  Dowiedz się więcej
1  Okres „burzy i naporu”
2  Charakterystyka porównawcza Wertera i Alberta
3  Charakterystyka Wertera



Komentarze
artykuł / utwór: Motyw nieszczęśliwej miłości – historia uczucia Wertera i Lotty


  • A moim zdaniem to Lotta...żywiła uczucia do OBU! Tylko do każdego w inny sposób. Alberta na pewno kochała. Dawał jej miłość, poczucie bezpieczeństa, stabilizację życiową a tego potrzebuje (zwykle) każda kobieta. Natomiast Werter był bratnią duszą, kimś z kim doskonale się rozumiała, kimś oczarowującym swoim intelektem, oczytaniem, artyzmem (chociaż jak dla mnie to z tym akurat przesadzał, taka klucha). Albarta kochała prawdziwie i pragnęła być jego żoną, ten związek był spokojny, stabilny ale niepozbawiony uczucia, natomiast Werter wzbudził w niej jakąś iskrę, to mogło być oczarowanie, fascynacja, wybuchowa mieszanka, działał na nią niewątpliwie ,jednak nie nawzwałabym tego jakimś wielkim kochaniem.
    Kamila (kamcia_kam {at} vp.pl)

  • a moim zdaniem Lotta kochała Wertera. Nie odwzajemniła pocałunku, bo miała wyrzuty sumienia wobec Alberta. co ciekawe(choć nie znam dokładnie książki) Werter nie myśli o miłości cielesnej, przyjemność sprawiam mu przebywanie z Lottą, rozmowa. Jest to więź intelektualna, w której niewiele jest z pożądania.
    martyna ()

  • całkowicie zgadzam się z tym, co zostało wcześniej powiedziane - Lotta wcale nie odwzajemniała uczuć Wertera. Owszem, była zaręczona z mężczyzną, z którą mogło ją niewiele łączyć, ale jednak nie znamy dokładnych relacji między nią a Albertem. nie zmienia to jednak faktu, że w żadnym fragmencie książki nie ma napisane, iż Lotta darzyła Wertera miłością wiążącą dwoje kochanków.
    Anonim ()

  • Zgodzę sięz poprzednikiem. "Lotta ma z Werterem wiele wspólnego; zainteresowania, upodobania. Ma jednak narzeczonego, którego KOCHAA. spotyka sięz werterem i prowadzi z nim NIEWINNE rozmowy,nie przypuszczając ze on tak bardzo zaangażuje się uczuciowo"- tak mowila nam poloniskta
    Ola (kreolcia16 {at} wp.pl)

  • Ja to odczytuję zupełnie inaczej :) Moim zdaniem Werter nie kocha Lotty. Specjalnie ją kreuję, idealizuję, wyraża to potrzebą miłości. Owa miłość jest niezbędna, aby ukazać swoją egzaltacją i indywidualizm. Śmierć samobójcza miała być ostatecznym celem i ukazaniem jego osobowości. Sam przecież obwinia Lottę o swoją śmierć, nie sądzę, że zrobił to z miłości. :) Ale to subiektywna opinia, choć mojej polonistce bardzo przypadła do gustu i po godzinie skłonna była przyznać mi rację :)
    Black (maxiomaxio {at} o2.pl)

  • Nie zgodzę się z tym co jest napisane. Mój polonista z pewnością również. Lotta nie odwzajemniała uczuć Wertera, nie była w nim zakochana, darzyła go jedynie dużą sympatią. Nie cierpiała też strasznych katuszy. A to, że się rozchorowała było wynikiem jej wrażliwości i wspomnianej sympatii do Wertera..
    asia (asia.dee {at} o2.pl)

  • To nie chłop, tylko baba - musiałem uzyć kolokwializmów, przepraszam. Skoro zakochał się w kobiecie, która była PRAWIE zaręczona, a prawie robi wielką różnicę to powinen o Nią walczyć! Dlatego nie przepadam za romantyzmem. Wolę filozofie renesansu;)
    ConanRambo ()



Dodaj komentarz (komentarz może pojawić się w serwisie z opóźnieniem)


Imię:
E-mail:
Tytuł:
Komentarz:
 





Tagi: