Cierpienia młodego Wertera - JW Goethe - treść powieści - klp.pl
Streszczenia i opracowania lektur szkolnych klp klp.pl Lektury Analizy i interpretacje Motywy literackie Epoki
- Pocałuje teraz pana! - powiedziała, podając mi go. Dzióbek zbliżył się do moich warg, a
dotknięcie jego dało mi coś w rodzaju słodkiej ułudy, cienia rozkoszy miłosnej.
- Pocałunek jego - powiedziałem - nie jest całkiem bezinteresowny. Szuka pożywienia i czuje się niezadowolony samą pieszczotą.
- Je mi także z ust! - powiedziała. Podała mu w ustach okruszynę, uśmiechając się z niewinną, współczującą lubością.
Obróciłem się. Nie powinna była czynić tego. Nie powinna była budzić mej wyobraźni, drażnić jej takimi obrazami, przywoływać do życia serca ukołysanego monotonią życia, nie powinna była wabić tymi niewinnymi, upojnymi gestami. A dlaczegóż nie? Ufa mi bezgranicznie, wie, jak ją kocham!

15 września
Można oszaleć, Wilhelmie, uświadomiwszy sobie, że są ludzie pozbawieni zupełnie poczucia tych niewielu rzeczy na ziemi, które mają jeszcze jakąś wartość. Mówiłem ci o wielkich drzewach orzechowych na probostwie w St..., pod którymi czasu odwiedzin u czcigodnego proboszcza siadywałem z Lotą. Drzewa te, osłaniające rozkosznym cieniem całe podwórze, dla mnie tak drogie, budziły wspomnienia owego zacnego pastora, który je zasadził przed wielu, wielu laty. Nauczyciel wymieniał jego nazwisko, zasłyszane z ust dziadka. Miał to być człowiek wielkiej wartości i wspominaliśmy go często ze czcią, siedząc pod drzewami. Powiadam ci, nauczyciel miał łzy w oczach, dowiedziawszy się od nas wczoraj, że je ścięto. Tak jest... ścięto je! Mało nie oszalałem, byłbym rozszarpał nikczemnika, który wymierzył cios. I oto ja, który na śmierć zesmutniałbym, gdyby takie drzewo w mym ogrodzie uschło ze starości, muszę patrzeć na to morderstwo! Jeszcze na jedno zwróć uwagę, mój drogi, na poczucie przywiązania, tkwiące w ludziach. Cała wieś oburzona jest, a nowa pani pastorowa pozna niebawem po ilości jaj i masła oraz innych przejawach sympatii, jaką ranę zadała całej gminie. Żona nowego proboszcza (stary zmarł) jest to chuderlawa, chorowita osoba. Nie ma ona serca dla świata, bo świat się nią nie interesuje. Jest ograniczona, a sądzi, iż jest uczona, zabawia się studiowaniem kanonów, zajmuje się bardzo gorąco modnym dzisiaj, moralnokrytycznym reformowaniem chrześcijaństwa i wzrusza wzgardliwie ramionami nad mrzonkami Lavatera. Zdrowie jej jest silnie podkopane i dlatego cały świat nie ma dla niej jednej chwili radosnej. Tylko tego rodzaju kreatura mogła się ośmielić kazać ściąć moje drzewa. Nie mogę się, jak widzisz, uspokoić. Wyobraź sobie, twierdzi, że opadające liście zanieczyszczały jej podwórze i przygnębiały ją, drzewa pozbawiały ją światła, a kiedy orzechy dojrzewały i dzieci rzucały na nie kamieniami, to ją denerwowało i przeszkadzało jej w głębokich dociekaniach porównawczych nad dziennikami Kennikota, Semlera, i Michaelisa . Zauważywszy, że ludzie we wsi, zwłaszcza starsi, są niezadowoleni, spytałem: - Czemuż dopuściliście do tego? - Cóż poradzić można przeciw woli wójta? - Jedno się tylko dobrze stało. Pastor, ulegając kaprysowi żony, która go zresztą nie bardzo tuczy, chciał coś z tego uzyskać i obaj z wójtem postanowili podzielić się drzewem. Tymczasem dowiedziano się o całym zajściu w miasteczku i władza skarbowa, mająca dawne pretensje do tej części gruntu plebańskiego, na którym rosły drzewa, zajęła je i sprzedała na licytacji. Mają się tedy z pyszna! O... gdybym był księciem, wówczas pastorowa, wójt i władza skarbowa... Ach, prawda!... Gdybym był księciem, cóż by mnie obchodziły wówczas drzewa, rosnące w moim kraju?


strona:   - 1 -  - 2 -  - 3 -  - 4 -  - 5 -  - 6 -  - 7 -  - 8 -  - 9 -  - 10 -  - 11 -  - 12 -  - 13 -  - 14 -  - 15 -  - 16 -  - 17 -  - 18 -  - 19 -  - 20 -  - 21 -  - 22 -  - 23 -  - 24 -  - 25 -  - 26 -  - 27 -  - 28 -  - 29 -  - 30 -  - 31 -  - 32 -  - 33 -  - 34 -  - 35 -  - 36 -  - 37 -  - 38 -  - 39 -  - 40 -  - 41 -  - 42 -  - 43 -  - 44 -  - 45 -  - 46 -  - 47 -  - 48 -  - 49 -  - 50 -  - 51 -  - 52 -  - 53 -  - 54 -  - 55 -  - 56 -  - 57 -  - 58 -  - 59 -  - 60 -  - 61 -  - 62 -  - 63 -  - 64 -  - 65 -  - 66 -  - 67 -  - 68 -  - 69 -  - 70 -  - 71 -  - 72 -  - 73 -  - 74 -  - 75 -  - 76 -  - 77 -  - 78 -  - 79 -  - 80 -  - 81 -  - 82 - 

Polecasz ten artykuł?TAK NIEUdostępnij


  Dowiedz się więcej
1  Cierpienia młodego Wertera - streszczenie
2  Geneza Cierpień młodego Wertera
3  Epistolarna forma powieści



Komentarze: Cierpienia młodego Wertera - JW Goethe - treść powieści

Dodaj komentarz (komentarz może pojawić się w serwisie z opóźnieniem)
Imię:
Komentarz:
 



2018-09-19 19:27:09

elo :D Super ekstra wypaśna strona !! Dziękuje jej twórcom za doskonałe opracowanie tematu, który nie koniecznie wszystkich fascynuje, ale - no stety niestety- każdy znać musi... przynajmnije w liceum :D En Taro Adun


2018-09-17 21:56:58

Ten facet był niezle zakręcony. Doszłam do połowy i straciłam chęci do dalszego czytania...Facet nie należał do normalnych osób, lubi sobie życie utrudniać...:]


2018-09-17 18:20:11

ja tam nie rozumiem o co mu loto niby ją kocha ale ja myśle że on kocha tylko siebie a zamartwiał sie tylko dla zamartwiania durny wole coś bardziej 'konfucjalnego' pozdrawiam!


2018-09-17 16:13:58

Co? ktoś uważa ze Werter jest fajny?? Nieźle.. przeciez ten facet był psycholem! zamiast ulokować swoje uczucie w kobiecie wolnej zawsze wybierał te które już kogoś mają! Paranoja! Przeciez tego kwiatu to pół światu:)


2018-09-16 16:28:50

Nie dojechałam nawet do połowy utworu, a już mi się podoba. Jest bardzo ekspresyjny, poetycki, no i przede wszystkim ROMANTYCZNY. Coś idealnie dla mnie!;)




Streszczenia książek
Tagi: